Otto von Bismarck


                                               

Przyszedł na świat 1 kwietnia 1815 r. w rodzinnym majątku Schönhausen. Dzieciństwo spędził w dobrach rodzinnych na Pomorzu. Ojciec Ferdynand wywodził się ze starej pruskiej rodziny szlacheckiej, zajmował się głównie prowadzeniem majątku. Matka Wilhelmina z domu Mencken - córka urzędnika królewskiego, była pochodzenia mieszczańskiego. Oprócz dwóch braci zmarłych w dzieciństwie, Otto miał młodszą siostrę Malwinę i starszego brata Bernarda. Przyszły kanclerz uczuciowo był bardziej zbliżony do ojca niż do władczej matki, jako że i sam Otto od swoich najwcześniejszych lat przejawiał skłonności do dominacji. Po zakończeniu nauki w gimnazjum młody Bismarck podjął studia prawnicze w Getyndze, które ukończył jednak w Berlinie, dokąd wyjechał pod pretekstem podreperowania zdrowia i nadszarpniętych finansów. Otto nie był pilnym studentem, a nawet można powiedzieć, iż swoje obowiązki wyjątkowo lekceważył. Nie uczęszczał na wykłady, wiedzę zdobywał przy pomocy korepetycji. Nie unikał konfliktów z władzami uniwersytetu i nadużywał alkoholu . Podczas studiów w Getyndze został przyjęty do korporacji akademickiej Corps Hannovera Göttingen, jednej z najstarszych korporacji niemieckich, założonej w 1809 r., istniejącej do dzisiaj. Aktywnie włączył się w działalność korporacji. W późniejszym życiu często wspominał z sentymentem swoje przygody z tamtych czasów. Był świetnym szermierzem. Nie jest jednak prawdą, że często brał udział w pojedynkach. W okresie studenckim odbył aż 26 menzur, ale jego udział w pojedynkach honorowych ograniczył się do roli sekundanta. W czasie studiów nigdy nie uczestniczył w pojedynku jako strona. W 1835 r. rozpoczął pracę w sądzie w Berlinie, a następnie w Akwizgranie. Trzy lata później wrócił do rodzinnego majątku i podjął się jego prowadzenia. W międzyczasie odbył służbę wojskową. W tym okresie Otto prowadził hulaszcze życie. Po okolicy krążyły opowieści, jak to uwodzi wiejskie dziewczyny i tratuje obsiane pola. Przyszłego kanclerza pokątnie nazywano "Szalonym Bismarckiem". Otto chętnie podróżował, odwiedził m.in. Anglię, Szkocję, Francję, Szwajcarię. Tryb życia młodego Bismarcka uległ zmianie dopiero po poznaniu i ślubie z Joanną von Puttkamer.



Otto von Bismarck i Mysłowice

Na terenie Mysłowic w 1907 r. wzniesiono 22-metrową wieżę widokową. Została wybudowana na 35- metrowym wzgórzu, w miejscu nazywanym "Trójkątem Trzech Cesarzy" (miejsce, gdzie schodziły się granice 3 cesarstw) . Wieża była z granitu i nazwano ją "Bismarckturm" czyli "Wieża Bismarcka". W pogodne dni można było z niej zobaczyć Kraków, a nawet i Tatry. Do czasu zakończenia I wojny światowej miejsce to było znane niemal w całej Europie. Uwielbiane przez turystów, którzy często spacerowali od strony dworca kolejowego tzw. Promenadą , gdzie po obu stronach stały kramy z pamiątkami. Tam m.in. można było dostać bardzo popularne pocztówki z wizerunkiem trzech cesarzy. Był także tzw. "Ogród Trzech Cesarzy"- kompleks bufetów i restauracji, miejsce, które tętniło życiem- grała muzyka, tańczono, organizowano różne występy i atrakcje, które przyciągały turystów. Jak pisały ówczesne gazety, tygodniowo odwiedzało te miejsce od 3 do 8 tysięcy turystów. Po rzece pływały dwa niewielkie parostatki wycieczkowe, można było także podziwiać widoki z Wieży Bismarcka. Po I wojnie światowej nazwę wieży zmieniono na "Wieża Powstańców", nieco później zaś nadano jej imię Tadeusza Kościuszki. Niestety w sierpniu 1933 r. wojewoda śląski Michał Grażyński nakazał jej rozbiórkę. II Rzeczpospolita burzyła wieżę przez 15 lat, a granitowe bloki wykorzystano przy budowie dwóch świątyń sakralnych - katowickiej katedry i mysłowickiego kościoła pw. Matki Boskiej Bolesnej w Brzęczkowicach (m.in. schody) Od tej pory miejsce, gdzie wcześniej stała wieża zaczęło popadać w zapomnienie.



Widok na wieżę i most








Z 40 wież Bismarcka znajdujących się na terenie całej Polski pozostało jeszcze 17. Mysłowicka wieża była najwyższa !!!



Zdjęcie powyżej , dostarczone dzięki uprzejmości pana Jana Ziemba, za które serdecznie dziękujemy



A może by tak wykonać replikę tej naszej , Mysłowickiej wieży Bismarcka ??? Byłoby to historyczne przedsięwzięcie , jedyne w kraju i może nawet w całej Europie ...