Nasze Mysłowice

Tradycyjne Wartości

Tomasz Wrona zaprasza



W obecnych czasach chusty noszą przede wszystkim starsze panie i na dodatek w czasie wyjść w ciągu tygodnia lub podczas prac wokół domu. Dawniej chusty były bardziej docenianą częścią stroju mysłowickich kobiet. Nie tylko docenianą ale także obowiązkową. Chusty pełniły wiele funkcji. Nie tylko chroniły przed warunkami pogodowymi (letnie przed słońcem, zimowe przed chłodem), ale także miały za zadanie ozdobić osobę noszacą chustę. Stąd liczne hafty, nadruki we wzory kwiatowe, pasy jedwabiu lub wzory tureckie. Ale najważniejszą funkcją chusty w stroju ludowym była funkcja obrzędowa- począwszy od oznaczenia czy włascicielka jest panną czy mężatką aż po kolorystykę, podkreślającą sytuację (albo okres liturgiczny w Kościele) w jakiej jest dana osoba (czarny- pogrzeb, turecka- ślub czy szpigeltuch- Boże Narodzenie). Oczywiście dni, w których stosowano konkretną chustę o konkretnym kolorze było wiele. Najważniejszą chustą w mysłowickim stroju ludowym była bez wątpienia chusta purpurka. Najważniejszą, gdyż podkreślała stan małżeński kobiety. Dawniej nie stosowano obrączek i to właśnie purpurka wskazywała na to, że kobieta jest wydana i nie wypada panom się nią interesować tak jak pannami. Chusta nagłowna w kolorze purpury z daleka "krzyczała", że ta dziewczyna już jest zajęta i to na stałe. Nie ma szans na adoracje i amory. Chyba, ze ktoś się chciał narażać na zgorszenie i niemiłe traktowanie ze strony reszty społeczeństwa. Rodzina była dla dawnych ludzi świętością a małżeństwo było jej podstawą. Stąd mocno potępiano zachowania godzące w tą zasadę. Purpurka to chusta w kształcie kwadratu o wymiarach do 90 cm (bywały nieco mniejsze także). Miała, jak już wspomniałem kolor purpury. Ozdobiona była szlakiem stylizowanych kwiatów wokół zewnętrznej krawędzi. Czasem zdarzały się purpurki z kwietną kantą ale także z małymi bukiecikami kwiatów na całej powierzchni. Istniał jeszcze jeden typ purpurki, którego nigdy nie widziałem, a znam go z opowiadań starszych ludzi- bez żadnych kwiatów. Te ostatnie noszono w domu. Purpurka była zakładana w dosyć specyficzny sposób. Najpierw pleciono warkocz wokół głowy- nazywając taką fryzurę- uczesana w chomełkę (dziś zastępuje taki warkocz upleciona z trzech pończoch chomełka). Następnie wiązano chustę w ten sposób, że skrzydła chusty skręcano trzy razy od skroni począwszy i wiązano z tyłu głowy na pojedynczy wędzeł. Skrzydła miały być rozciągnięte na boki- w jaskółczy ogon. Musiał być tez ładnie rozłożony tył chusty na plecach. Czasem jedno skrzydło (widac to na weselnych zdjęciach) było łapane i wyciągane na przednią stronę ramienia. Ostatnie purpurki wyprodukowano w 1939 roku. Wszystkie oryginalne, które mamy są sprzed tej daty… Widziałem nieraz na starych zdjęciach, że noszono także purpurki pod innymi chustami. Dobrze jeszcze podkreślić, że do końca XIX wieku spod purpurki wystawał czepiec czółkowy- heklowany. Zaświadczała o tym zarówno pani Zofia Bołdys z Morgów, pani Monika Dera z Brzezinki (rodem z Wesołej) jak i pani Julia Ebert z Kosztów, że pokolenie ich babek nosiło takie czepce. Nie tylko zresztą pod purpurką, bo pod innymi chustami także. Bo czepiec też był symbolem stanu małżeńskiego u kobiet. Ale z jakiegoś powodu pod koniec XIX wieku zrezygnowano z niego. Pani Jadwiga Wilk z Kosztów (rodem z Imielina, rocznik 1925) wspominała, że jako dziecko pamięta, iż do trumien zakładano takie czepce chopionkom w Imielinie. Czyli jeszcze w latach 30. XX wieku. Ale żywych kobiet w takim elemencie strojów już nie znała. Najczęściej spotykane chusty to szalinki. To letnie chusty, które do ostatnich lat były zazwyczaj noszone przez nasze panie w strojach śląskich. Pierwotnie była to chusta w kwadracie o wymiarach do 90 cm i ozdobiona była szczympkami (czyli frędzlami) i drukowanymi kwiatami. Nazywano ją merinką. Jednak już w okresie międzywojennym pojawiły się identyczne chusty, jednak nazywane szalinkami. Rózniły się od merinek tym, że nie posiadały drukowanych kwiatów. Za to szyto je z jasnych materiałów i te, noszone w niedzielę miały haftowane róże na rogu, który spoczywał na plecach. Noszone do stroju wyjściowego na bestydziyń były bez haftów. Niekiedy szyto je z tłoczonego jedwabiu lub z mateiału, na którym były pasy haftu maszynowego. Szalinki najczęściej były w kolorze białym, kremowym, brązowym, beżowym, zielonym a także czarnym. Zakładano ne na głowę i wiązano pod brodą. Inną letnią chustą był szlatuszek. Szyto go z cienkiej wełenki w maszynowo haftowane pasy jedwabiu. Miały około 150 cm (w kwadracie) i posiadały frędzle- szczympki. Najczęściej spotykano je w kolorach beżowym i zółtym. Chusty te pojawiły się w miejsce wcześniejszych tybetek, które były takiej samej wielkości, ale posiadały bukieciki kwiatów drukowanych fabrycznie w postaci kwietnej kanty. Składano je w trójkąt, zarzucano na głowę i otulano całe ciało. Nieco inaczej noszono chustę turecką. Była to chusta w kwadracie wielkości 150 cm lub większe o rozmiarach 150x 300 cm. Te mniejsze składano po przekątnej i zarzucano na ramiona. Większe składano na pół w kwadrat i dopiero potem po przekątnej. Ozdabiano je szczympkami, ale główną ozdobą były wzory tureckie czyli arabeski. Takich chust zachowało się mało, ale czasem do dziś pojawiają się ludzie noszący takie chusty. Były one zazwyczaj noszone w stroju pani młodej w czasie ślubu a także gości weselnych. Czasem zakładano ją też do stroju w ważniejsze uroczystości np. na dożynki. Drugą grupą chust są chusty jesienne. Zazwyczaj szyto je z grubszych materiałów np. wełny- to chusta sztofka czy aksamitu- to chusta plisiowo. Najbardziej elegancki pliś był tłoczony. Wtedy nazywano go plisiem lizanym. Były to chusty kwadratowe o boku 150 cm, także składane po przekątnej i jak szaltuszek opatulano całe ciało. Chusty te zdobiono frędzlami. Spotykamy je w kolorach czarnym, szarym, brązowym, granatowym. Nawet bordowym. Ostatnią grupą chust były chusty zimowe. Często w adwencie i Wielkim Poście zakładano szaltuch. To gruba chusta w czarno- białą kratę w kwadracie o boku ok. 150 cm, ale spotykano też większe 150x 300 cm. Czasem noszono chustę druciok- nieco mniejszą około 130 cm. Chusta ta była w brązowo- czarną kratę, przeplataną czerwoną nicią. Od tej nici chyba wywodzi się nazwa. I szaltuch i druciok były wykończone frędzlami, ale krótkimi. Dawniej noszono także chusty rube- z grubej wełny, które były składane w trójkąt. Jednak w okresie międzywojennym zastąpiły je plyjty- z kraciastego materiału (brązy, granaty, ciemne zielenie) przypominającego koce. Te, wyjątkowo składano w prostokąt i zarzucano na głowę oraz ramiona. Najdroższą chustą naszych strojów był szpigeltuch. To chusta o wymiarach 150x 300 cm. Była produkcji fabrycznej. Na bazie podkładu wełnianego nałożone były nici jedwabne we wzory tureckie (arabeski, a dawniej mówiono "uogórki"). W okolicy Mysłowic gustowano w chustach w barwach zielonych lub niebieskich. Nieco na północ od Mysłowic królowały czerwono- pomarańczowe szpigeltuchy. Mam ich kilka w swojej kolekcji, ale kiedy przyniosłem pierwszy szpigeltuch, w domu powiedziano mi, że ktoś mnie zrobił w konia i dał… narzutę na łóżko. Dopiero chopionki uświadomiły mi, że to najdroższa chusta naszego stroju ludowego. Ale często po śmierci naszych chopionek właśnie te chusty kładziono na łóżka jako narzuty i szybko się niszczyły- stąd je dosyć szybko wyrzucano. A szkoda, bo to były piękne chusty.

   

Kobieta w purpurce. Fotografia pochodzi z lat 30-tych XX wieku . Miejsce - Brzęczkowice



           

Chusta szpigeltuch - widok z tyłu



                       

Dziewczyna w stroju bożonarodzeniowym z chustą szpigeltuch



                                   

Haftowana chusta szalinka z różami na plecach



                                               

Strój jesienny z chustą sztofką



                                                           

Niedzielny strój letni z malowanym fartuchem i chustą szaltuszkiem



                                                                           

Strój letni z białą haftowaną chustą szalinką



                                                                                           

Strój panny młodej z chustą turecką



Materiał opracowany i dostarczony przez :

  • Tomasz Wrona



  •